Zgrupowanie Kościelisko

Rozpoczęliśmy zgrupowanie w nieco niekorzystnej aurze. Trochę padało i trochę brakowało śniegu, ale dla chcącego nic trudnego. Odszukaliśmy go, a potem sam nam dopadał pod nosem.

Na obozie niestety kilku z nas odpadło i wróciło do domu- choróbska lubią nas wyjątkowo w tym roku, ale chyba limit wyczerpaliśmy.

Nie było lekko, chyba najciężej jak dotychczas, ale daliśmy radę. Zrobiliśmy mnóstwo kompleksów, znaleźliśmy kilka błędów, poprawiliśmy parę aspektów techniki i strzelania i w sumie jesteśmy gotowi na zbliżający się wielkimi krokami sezon. zawody za tydzień, pierwszy sprawdzian po dobrze przepracowanym roku. Jesteśmy pełni nadziei!

A przy okazji mieliśmy bardzo przyjemny i słodki wieczór świętując urodzinki Agatki!

Ku przygodzie:)