Zgrupowanie zimowe

Połowa obozu już za nami. Ucieka ten czas niemiłosiernie i niestety na pewno nie uda nam się wykonać pełnego planu. Jak na złość panuje u nas w grupie wstrętny wirus, który rozłożył wielu z naszych zawodników, a przede wszystkim uparł się na młodszych…ale walczymy dzielnie i się nie poddajemy.

Pogoda dotychczas nie rozpieszczała, treningi w deszczu nie należą do przyjemnych, ale mimo to wypadały bardzo dobrze.

Teraz część druga, miejmy nadzieję, że już o wiele bardziej sucha i z niskimi temperaturami zarówno za oknem jak i „pod paszkami”.

Tak czy inaczej oprócz okropnego zmęczenia, które przede wszystkim dotyka trenerów, dzieciaki są uśmiechnięte i póki co nawet najmłodsi nie płakali za rodzicami.

Oprócz treningów chodzimy na basen, kręgle, spacery i wybieramy się do Kudowy Zdroju ulepić może jakieś garnki i upiec chleb.

Dodaj komentarz